• Dołącz do nas
  • Reklama

Liga: Stilon Prosupport Gorzów – Steinpol Ilanka Rzepin 6:0 (2:0)

Koncertowo zagrali dziś niebiesko-biali”. Jeszcze długo po zakończeniu spotkania słychać było pochwały kierowane pod adresem drużyny dowodzonej przez trenera pierwszej drużyny Kamila Michniewicza.

Wydaje się, że to co nastąpiło w dzisiejszym spotkaniu było zaplanowane jako mocne uderzenie we wszystkie ekipy, bo oto Stilon, który w inauguracyjnym meczu zremisował z Syreną w Zbąszynku, a z kolejnego przyjechał na tarczy „wykrzyczał” kogo powinniśmy zaliczać do faworytów całej ligi.

Zaczęło się badawczo, bo Ilanka w pierwszym kwadransie miała swoje okazje, aby otworzyć wynik jednak świetnie spisywał się w bramce Piotr Bukowski choć gwoli rzetelności poza pierwszym kwadransem pracy miał niewiele. Nasi w tej fazie meczu także mieli swoje okazje. Najpierw Adrian Nowak strzelał głową, a potem Filip Wiśniewski trafił w słupek po czym piłka wyszła w pole. Próbowaliśmy coraz śmielej atakować skrzydłami czego bardzo brakowało nam w meczu z Syreną. Po jednym z tych zagrań strzelali najpierw Nowak, a dobił Alan Błajewski, który gdy opuszczał boisko otrzymał największe podziękowania za grę. Jeszcze wielokrotnie w pierwszej połowie to jego rajdy prawą stroną były nie do zatrzymania dla obrońców gości. W 24 minucie jego dośrodkowanie wykorzystał Kamil Ograbek, który na pełnej szybkości wbiegł w pole karne i nie dał szans golkiperowi Ilanki. Do szatni schodziliśmy z przewagą dwóch goli, ale prawdziwe lanie dopiero miało nadejść.

Po przerwie gra nie uległa zmianie i Stilon w dalszym ciągu przeważał. Na 3:0 podwyższył Łukasz Zakrzewski, który dziś trafił jeszcze raz. Filip Wiśniewski, który dośrodkowywał piłki z głębi pola na przysłowiowy nos i tym razem obsłużył najpierw Zakrzewskiego, a następnie Nowaka. Dość kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w okolicach narożnika pola karnego. Tu nieprzepisowo i brzydko przy okazji faulował Ryuki Kozawa i do piłki podszedł Nowak, Łukasz Maliszewski i Mateusz Ogrodowski. Zupełnie niespodziewanie piłkę uderzył ten ostatni i to było zaskoczenie dla obrońców. Piłka poszybowała tuż nad bramką. Czwarty gol to był popis naszych pomocników, którzy najpierw wyciągnęli obronę Ilanki na trzydziesty metr, a następnie precyzyjnie posłana piłka Zakrzewskiemu spowodowała, że wszyscy mogliśmy tylko podziwiać umiejętności naszego napastnika. Najpierw przyjęcie, a następnie finalizacja tak precyzyjna, że Zakrzewski po strzeleniu gola utonął w objęciach trenera dziękując mu za to, że ten konsekwentnie na niego stawia. To był moment, w którym ta drużyna narodziła się na nowo. Ostatni kwadrans to zdecydowane narzucenie swojego stylu gry, o brak którego najwięksi sceptycy oskarżali Stilon Gorzów. Kontrola piłki, pewność podań i walka na całej szerokości boiska pomimo trudów spotkania. Nasi wytrzymali dziewięćdziesiąt minut w pełni skoncentrowani i każdy najmniejszy błąd rzepinian wykorzystywano bez skrupułów. Tak było gdy w 83 minucie świeżo wprowadzony na boisko Wojciech Kurlapski najpierw obsłużony przez Rafała Świtaja zachował się jak profesjonalista ustalając wynik spotkania. Do końca meczu swoją okazję miał jeszcze Kacper Czyżewski, ale – tym razem – obrońcy Ilanki okazali się skuteczniejsi.

Stilon Gorzów pod wodzą Kamila Michniewicza zagrał to czego nauczył się przez ostatni rok. Był do bólu konsekwentny, wykorzystywał błędy przeciwnika i wykorzystał wszystkie swoje atuty: nieustępliwość, walkę przez 90 minut i niemałe przecież umiejętności.

Jestem przekonany, że tym meczem włączamy się do wali o najwyższe cele w lidze. Za tydzień jedziemy do Sławy na mecz z Dębem Przybyszów, a najbliższe spotkanie zagramy 31 sierpnia (sobota, 17) z Cariną Gubin.

Liga: Stilon Prosupport Gorzów – Steipol Ilanka Rzepin 6:0 (2:0)

Błejewski, Ograbek, Zakrzewski x2, Nowak, Kurlapski

Skład Stilonu: Bukowski – Ograbek, Kaczmarczyk, Nowak, Błajewski, Maliszewski (k), Wiśniewski, Łaźniowski, Ogrodowski, Zakrzewski, Kunowski, rez: Łodej, Nidecki, Świerczyński, Czyżewski, świtaj, Kurlapski, Kaniewski

trener: Kamil Michniewicz

Skład Ilanki: Sidorowicz – Popkowski, Krasucki, Kawęcki, Klimczak, Mrozek, Kozawa, Pawłowski (k), Pietruszyński, Kasik, Grabowski, rez: Sawiak, Pełka, Orczyk, Lewicki, Lukas, Wąsowicz

trener: Daniel Odziemkowski

Inne wpisy

Bez kategorii
AktualnościKlubMeczeZapowiedzi

Zostaw komentarz