• Dołącz do nas
  • Reklama

PP 1/16: Stilon Gorzów – Zagłębie Lubin [wtorek,13]

Nawet jeśli masz jakieś inne zajęcia to warto rozważyć przyjście na stadion. Do Gorzowa przyjeżdża Zagłębie Lubin, a kilka słów o szansach i perspektywach skreślił dla was Tomek. Jak zwykle w formie. Zapraszamy.

Przyjeżdża do Gorzowa Ekstraklasa. Wyobraźmy sobie sondę RG na ulicach Gorzowa. Nieliczni starsi pamiętający cokolwiek by się znaleźli. Młodzi? Gdzie tam, ostatni raz Cracovii, to był 2010 rok. A nie Legia, jak piszą na echogorzowa.pl. Prosimy o korektę. Gowarzewski by nie darował. A propos Gowarzewskiego. Wyszedł niedawno piękny tom Encyklopedii Fuji. Dokument o Pucharze Polski, pucharze tysiąca drużyn, zwanym też „wicemistrzostwami Polski”.

Zapytajcie sami siebie, zanim zaczniecie narzekać na godzinę 13:00. Kiedy ostatni raz, i ile razy w ogóle, widzieliście tu ekstraklasę? Grała tu Cracovia w 2010, Legia w 2009, Lech na 60-lecie w 2007, ŁKS (Stilon z Suwarym!) latem 2007, i to wszystko, jeśli chodzi o czasy że tak powiem „nowożytne”. Wcześniej, co jakiś czas, raz-dwa w rundzie przyjeżdżał na sparring Lech, Sokół Pniewy-Tychy, Warta, Pogoń, Zagłębie, czy inna Olimpia. Do 2000 r. sto meczów z hakiem z elitą. W głęboko powiatowych latach 50/60/70-tych czternaście. Lata 80-te i 90-te już obfite w sparringi, ale ponad połowa poza Gorzowem. Mówiąc jaśniej, 15-, 20-, a nierzadko i 25-latkowie nie widzieli tutaj „normalnej” piłki.

Na szczęście mecz piłkarski rządzi się swoimi prawami, a pucharowy jeszcze większymi. Stilon grał w Pucharze z elitą 12 meczów. Ze Śląskiem w 1979, Lechem w 1981, oraz Ruchem (z Guciem Warzychą) i Olimpią w 1990 nie dał rady. W końcu przyszła ekipa najlepsza z najlepszych. Ta sama, której 15 minut zabrakło do ekstraklasy, z której okradł ZKS Stilon pracownik WUSW Bydgoszcz, Roman Kostrzewski. Bezczelnie, bo potem słyszeliśmy: „Głupio byłoby, żeby Stilon wszedł, a nie Widzew”. Otóż Stilon najpierw „zmasakrował” 4:0 I-ligowe Zagłębie Sosnowiec, a potem wyeliminował (0:0 i 1:0) Stalową Wolę. Zachowało się nagranie, stilonowska relikwia w sumie. Jest takie zdjęcie klubowe z tego czasu, chyba na Amidze 500 obrabiano, żeby wrzucić w „Sportowy Kurier Gorzowski”. Proszę państwa, trzy mecze dzieliły wówczas Stilon od europejskich pucharów, i bojów z AS Monaco. W tzw. międzyczasie Stilon „zemścił się” na Pniewach z Burzawą, i pokonał niby drugo-, ale tak naprawdę przypadkowo drugoligowy Śląsk, oraz zagrał z Widzewem rezydującym w Champions League.

Później bliżej nigdy nie było, dopiero teraz. Pięć, a może i cztery, w zależności od tego, kto mistrzem będzie. Tyle teoria, może i abstrakcyjna, ale mówimy o twardych faktach. W pucharze nie trzeba wygrywać. Trzeba być odpornym psychicznie, to po pierwsze. Po drugie, Puchar rządzi się własnymi prawami. Przy stojącej piłce szanse się wyrównują. Jedno dziwne, niespodziewane, przypadkowe zagranie, i mamy kotłowaninę, i gola. Powiązane nogi faworyta czasem nie pozwalają strzelić żadnej bramki, wie to każdy, kto kojarzy mecz Polska-Cypr z 1987r. i prawie trzydzieści okazji. Piłka to sport, nie to co cyrk żużlowy. Bowiem można puścić przzeciwko Stali Gorzów drużynę startującą „cztery ligi niżej”, np. jeżdżącą na rowerach czy motorynkach. Wynik znany. W piłce różne rzeczy się zdarzają, o jakich się nie tylko filozofom, ale i wykładowcom rachunku prawdopodobieństwa nie śniło. Jaka była szansa, że w dziewiątej sekundzie San Marino będzie prowadziło 1:0 z Anglią? Bliska „stałej Plancka”, a jednak to się zdarzyło. Dopóki piłka w grze, i tyle w tym temacie.

Zagłębie Lubin już trzy razy odleciało „w kosmos” z Pucharu. Pamiętamy niedawną sytuację z Huraganem Morąg, kojarzymy Piast Kobylin. Kto pamięta amatorów ze spółdzielni kominiarskiej Florian we Wrocławiu? 2:2 i karne, i Zagłębie poleciało. W kadrze miedziowych byli wówczas Bako, Góra, Zejer, Godlewski, Marciniak, kadrowicze Łazarka i Strjalaua. Poza tym np. Machaj, Kujawa, Słowakiewicz, Dyluś, Kudyba, którzy na ligowej piłce zęby zjedli. A pokonali ich kominiarze ze spółdzielni. Bo taka jest piłka.

Inne wpisy

AktualnościKlubMecze

Zostaw komentarz